HODOWLA PSÓW "SONGO"

Zarejestrowana w Polskim Związku Kynologicznym
pod numerem S/3860

Rok założenia
hodowli: 2001

Prowadzimy hodowlę psów Siberian Husky
oraz Owczarków Środkowoazjatyckich CAO.
 
UL. STRAŻACKA 6, TANINA 
42-714 Lisów, pow. Lubliniec
(okolice Częstochowy) 
woj. Śląskie
Tel.: 0 601 303 745


Centrum Pracy z Psem SONGO

FCI

Związek Kynologiczny w Polsce

 

   Nazywam się Mirosław Dubiel :

 - od 2001 roku jestem hodowcą psów rasy Siberian Husky i Owczarek Środkowoazjatycki - prowadzę hodowlę "SONGO" na chwilę obecną odchowałem 24 mioty co daje mi wielkie hodowalne doświadczenie

- posiadam tytuł "tresera psów" wydany z ramienia Ministerstwa Edukacji Narodowej,  uzyskany w 2009  roku w Europejskim Studium Psychologii Zwierząt i Wiedzy Praktycznej gdzie szkoliłem sie pod okiem wybitnego trenera i zoopsychologa Marcina Wierzby

- prowadzę hotel dla psów, dom tymczasowy, ośrodek ich resocjalizacji, szkołę psiego posłuszeństwa, spotkania integracyjne oraz zajęcia wodne dla psów oraz warsztaty "Grzeczny pacjent"w gabinetach weterynaryjnych jak i pracę indywidualną z trudnymi przypadkami lęków, agresji, fobii itp.

- jestem strażakiem w  Ochotniczej Straży Pożarnej w Solarni gdzie funkcjonuje grupa poszukiwawczo-ratownicza z udziałem psów, jestem tam koordynatorem do spraw psów służbowych oraz przewodnikiem owczarka niemieckiego Ury pochodzącej z hodowli Napór

- uczestniczyłem w seminarium prowadzonym przez wybitnego włoskiego terapeutę psów Michele Minunno pt. "Terapia agresji przez komunikację"

- uczestniczyłem w seminarium uznawanego za najlepiszego trenera na świecie - Barta Bellona, dotyczącym opatentowanej przez niego  filozofii szkolenia psów NEPOPO

- uczestniczyłem w seminarium dotyczącym szkolenia psów prowadzonym przez jednego z najlepszych trenerów w Europie - Jiri Scucka pt. "Clicker Training"

- uczestniczyłem w seminarium dotyczącym szkolenia psów prowadzonym przez jednego z najlepszych trenerów w Europie - Jiri Scucka pt. "Elektroniczne obroże szkoleniowe - podstawy używania"

- uczestniczyłem w seminarium dotyczącym wykrywania zapachów prowadzonycm przez wybitną, niemiecką przewodniczkę psów policyjnych wykrywających materiały wybuchowe - Birgit Baier

- uczestniczyłem w spotkaniu ze znanym na całym świecie Cesarem Millanem pt.  "Once Upon A Dog"

- uczestniczyłem w kursie "Instruktor Agility" prowadzonym przez Pana Leszka Kalisza w Centrum Edukacji Kynologicznej Psiakademia

- uczestniczyłem w warsztatach "Aport i motywacja" prowadzonych przez Panią Zofię Mrzewińską w Centrum Edukacji Kynologicznej Psiakademia

- uczestniczyłem w kursie "Wpływ żywienia na zachowania psów" prowadzonym przez Panią Dr.n.wet Sybillę Berwid-Wójtowicz w Centrum Edukacji Kynologicznej Psiakademia

- jestem współprowadzącym program resocjalizacji skazanych kobiet poprzez kontakt z psem pt. "Mój przyjaciel pies" w Zakładzie Karnym w Lublińcu

- jestem prowadzącym program resocjalizacji skazanych kobiet poprzez kontakt z psem pt. "Przytul psa" w Zakładzie Karnym w Lublińcu

- prowadzę prelekcje dotyczące właściwego obcowania z psem, opieki nad nim, empatii oraz instruktarzu obrony przed atakiem psa dedykowane dla dzieci i młodzieży

- prowadziłem między innymi warsztaty "Wykorzystanie psa zaprzęgowego w codziennej aktywności ruchowej", "Szczeniak doskonały", "Agresja wewnątrzgatunkowa"  - dedykowane innym trenerom, behawiorystom i hodowcom

Sam już nie pamiętam dobrze kiedy w mojej głowie zrodziła się psia pasja. Jestem skłonny sądzić, że pierwsze słowa jakie padło z moich ust brzmiało „piesek” . Jest to gatunek który od zawsze bardzo mnie przyciągał, może dlatego że nie urodziłem się w rodzinie z psem tak bardzo mi go brakowało,  a może dlatego że moja mama się ich bała, a może dlatego że mój Tata je bardzo lubił…nie wiem, może też dlatego że zawsze wybrzmiewał we mnie zew wolności, miłość do natury, przyrody, lasu…chciałem mieć przy sobie przyjaciela z którym będę mógł przemierzać opustoszałe leśnie szlaki…

Wolne chwile spędzałem na czytaniu książek o psach, chętnie jeździłem z rodzicami do znajomych którzy psy posiadali, do gospodarzy których psy pracowały przy stadach bydła. Oglądałem każdy film w których była obsadzona jakaś psia rola, przygarniałem do domu psy z okolicy i szukałem im nowych domów. Pamiętam wszystkie psy które spotykałem w dzieciństwie, każdy z nich zostawił ślad w mojej głowie, nie wszystkie mogłem głaskać, niektóre tylko pojawiały się i znikały na mojej drodze, jednak za każdym razem było to dla mnie tak wyjątkowe, że do dziś jestem w stanie odtworzyć sobie ich obrazy i przypomnieć większość ich imion.

Gdy miałem 10 lat w moim życiu pojawił się mój pierwszy czworonożny przyjaciel…znaleziony na ulicy Łatek…pamiętam jak dziś moment w którym rodzice oświadczyli mi że to Nasz nowy członek rodziny…nogi miałem jak z waty a moje policzki paliły się od czerwoności, bolał mnie brzuch a świat wokół wirował. Wtedy właśnie moje psia korba już na zawsze zaczęła okręcać się w jedną stronę i nigdy nie już nie zmieniła kierunku…

Gdy byłem  nastolatkiem moja pasja nadal się rozwijała i nie miała zamiaru przestać…dzięki wsparciu moich rodziców mogłem powoli wkraczać w głębsze zagadnienia kynologii – pierwszy rodowodowy pies, pierwsze wystawy, szczenięta…magiczne przeżycia.

Dziś, od tamtych chwil minęło wiele wspaniałych lat…myślę, że miejsce w którym obecnie jestem zawdzięczam wielu swoim aniołom które miałem niewątpliwe szczęście spotkać na swojej drodze. Dziękuję mojej rodzinie, Mamie, Tacie i Siostrze za wsparcie i wyrozumiałość oraz poświęcenie bym mógł realizować swoją pasję oraz za to że nigdy we mnie nie zwątpili, nawet gdy nie wszystko było idealne. Dziękuję mojej mentorce, nauczycielce , Teresie Radomskiej za jej dobre rady, przyjaźń i nauki oraz za to że od momentu naszego pierwszego spotkania, wiele lat temu jest ona dla mnie moją druga Mamą, prawdziwą przyjaciółką i najbliższą z bliskich mi osób. Dziękuję Januszowi Wiadernemu za to że jest moim mentorem, nauczycielem i przyjacielem zarazem, i za to że wspólnie możemy realizować swoją wielka pasję – miłość do owczarków środkowoazjatyckich, za to, że zawsze myślimy tak samo i snujemy wspólne piękne hodowlane plany. Dziękuję też pozostałym psiarzom których spotkałem na swej drodze, nic nie dzieje się przypadkiem moi mili :)

Droga którą kroczyłem od dzieciństwa zaprowadziła mnie w miejsce w którym obecnie jestem, mogę z dumą powiedzieć że jestem człowiekiem spełnionym, wciąż chcę się rozwijać i robić to co kocham, cieszyć się tym i zarażać swą pasją innych ludzi.

Z powodzeniem, od wielu lat prowadzę hodowlę Syberyjskich husky i Owczarków Środkowoazjatyckich którą nazwałem SONGO od imienia bohatera pewnej mangi z mojego dzieciństwa. Był to wojownik który zawsze walczył za dobrą sprawę i nigdy się nie poddawał, taki właśnie chcę być w swojej pracy.

Jakiś czas temu spełniłem kolejne swoje marzenie i otworzyłem Centrum Pracy z Psem SONGO które skupia w sobie ośrodek spełniający funkcję hotelu oraz domu tymczasowego dla psów, ich resocjalizacji i treningu. Zawsze chciałem pomagać psom na dużą skalę, mój ośrodek pozwala na tego typu prace co daje mi wiele satysfakcji i zadowolenia. Pracuję z psami i ich opiekunami, prowadzę szkolenia grupowe i indywidualne, specjalistyczne i ogólne…robię to co kocham i jest mi z tym dobrze.

Nasz ośrodek oraz hodowla położone są na skraju lasu, w ustronnym miejscu, gdzie psy mogą być sobą i nikomu nie przeszkadzać. Dbam o to by warunki panujący u Nas spełniały jak najwyższe standardy zgodnie z zasadą „psy mają czuć się tu dobrze”. 

Wszelkie informacje, fotografie i filmy przedstawiające moje Centrum Pracy z Psem SONGO znajdą Państwo na stronie :

www.centrum-songo.pl

Pragnę z tego miejsca podziękować moim dwóm skarbom, żonie Monice i córeczce Zosi za ich wsparcie, wyrozumiałość , za to że kochają  tego psiego wariata i przeprosić , że ze względu na specyfikę mojej pracy nie byliśmy jeszcze na prawdziwych, wspólnych, rodzinnych wakacjach.